Problemy z podłoga
W ‘naszym’ hotelu ostatnio z podłogi wyszedł potwór.
Byl sobie spokojny wieczor, podczas którego to w ciągu pół godziny podłoga w holu bardzo nietypowo i calkiem pokaźnie sie wybrzuszyła i zaczęła pękać. Niedlugo potem wokół stało kilka zdziwionych osób podziwiających zjawisko.
Pracująca na kuchni Holenderka zadzwoniła szefowej i z braku odpowiednich zasobów słów norweskich oznajmiła mniej wiecej, że podłoga pęka.
Potem wszyscy poznali wytłumaczenie – budynek sie przemieszcza, byc moze z powodu różnic temperatur, i kiedys w którymś miejscu musiało to wyjść.
Pechowy kawałek holu został nastawiony krzesłami, otoczony bialo-czerwoną taśmą i oznaczony kartkami z napisem: ‘Nie wchodzić. Problemy z podłoga.’
